Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)
           

Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

sobota, 18 marca 2017

DyBBuk

Na bielskiej scenie teatralnej od pewnego czasu głośno wokół spektaklu DyBBuk. Byłam w Teatrze Polskim na spektaklu w środę...


O DyBBuku wewnątrz broszury można przeczytać:
Najbliższa mi, spośród kilkunastu opisów, czy recenzji sztuki, jest ta opowiedziana na stronie Teraz Teatr.
Jest więc w sztuce cała  gama postaci z różnych epok ;):

"Część postaci jak Lea, Chanan, Aszer, Meir to postaci z "Dybuka" An-skiego, Nie Lea, Nie Chanan, nie Meszuach to postaci wymyślone na potrzeby sztuki, z kolei Abulafia, Salomon Halberstam, Aron Halberstam to postaci jak najbardziej prawdziwe, które żyły i bezpośrednio lub bardzo pośrednio ich los związał się z Bielskiem. Abulafia to żydowski mistyk, który chciał nawrócić samego papieża na judaizm i prawie przez to trafił na stos. Napisał on jedną z ważniejszych ksiąg kabalistycznych - Księgę Znaku, której to rękopis trafił do Bielska za sprawą Salomona Halberstama, żydowskiego bibliofila, który kolekcjonował rękopisy. Z kolei Aron Halbestram to chasydzki rabin z Białej, który mieszkał koło pralni Pedanteria na ul. 11 Listopada i miał tam swoją synagogę. Ta pralnia to jedno z miejsc, które przewija się w spektaklu i jest w pewien sposób ważnym miejscem, ponieważ tutaj splata się wiele wątków. Tutaj właśnie Bielski SS-man Robert Sierek przywoził z Auschwitz ubrania do wyprania, tutaj był punkt przerzutowy gdzie przekazywano sobie wiadomości do i z obozu w Oświęcimiu, tutaj przekazywano lekarstwa więźniom obozu. W sztuce jest też kilka razy wspomniana dawna synagoga, która znajdowała się na ul. 3 Maja, jest też wspomniany Przegibek skąd widać światła Bielska-Białej (i gdzie w okolicach powstało jedno ze zdjęć Karla Hoeckera )."

Bardzo ciekawe wątki historyczne. Jednak to pomieszanie... :/

"W trakcie spektaklu pada zdanie, że modląc się można dotknąć czasu - być jednocześnie wszędzie i nigdzie, widzieć stworzenie świata i jego koniec. Tak więc można przyrównać cały spektakl do takiej właśnie modlitwy, bo teraźniejszość miesza się z zamierzchłą przeszłością (pojawia się Abulafia, który żył w XI w.) oraz z czasami sprzed I Wojny Światowej (postać Salomona Halberstama) i czasami sięgającymi II Wojny Światowej (postać Arona Halbestrama). Wszystkie te trzy rzeczywistości przeplatają się przez opowieść o nieszczęśliwej miłości Lei i Chanana, który po śmierci staje się tytułowym dybukiem i wciela się w ukochaną. Cztery wątki, które mieszają się, gładko przechodzą z jednego w drugi, aż w pewnym momencie granica pomiędzy jednym a drugim zaczyna się zacierać. Bo przykładowo widzimy sąd religijny pomiędzy Nie Chananem, który opętał Leę oraz jej ojcem Reb Senderem. Sądem który nie rozgrywa się gdzieś w jakimś domu czy synagodze, ale w wagonie bydlęcym, który zapewne zmierza do obozu Auschwitz, przy czym część postaci jakby zdaje się nie zauważać miejsca w jakim się znajduje, albo nie chce zauważać. A razem z nimi w wagonie siedzi Anioł Śmierci Jahoel. Takie podanie fabuły jest ciekawym konceptem, ale z drugiej strony w pewien sposób przytłacza to widza, ten nadmiar informacji, zdarzeń."

Dla mnie był to miszmasz, niekiedy bardzo męczący (scena w wagonie bydlęcym przedłużająca się, nużąca), niekiedy zabawny, a niekiedy niesmaczny. Przeszkadzało mi wypowiadanie przez głównych bohaterów sekwencji rodem z Paulo Coehlo, niezrozumiałe elementy, jak księżyc, kobieta w ciąży, niepełnosprawna. Trudny, choć niezwykle piękny był Anioł Śmierci.

 
Bardzo podobała mi się scenografia.

Niektóre rozwiązania teatralne, jak wykorzystanie wiszących na sznurach ubrań... - bardzo symboliczne.

Bardzo gra aktorów :)!.
I chyba tyle ode mnie...

Jeszcze jedna recenzja, pod którą się podpisuję: http://www.bielsko.biala.pl/.../dybbuk-ponizej-oczekiwan

czwartek, 16 marca 2017

W górach

Ostatnio jakoś nie umiem fotografować :(, więc podobnie jak z zumby nie mam co pokazać na blogu fotograficznym, ale prywatny blog rządzi się innymi prawami, więc skoro ślad chcę mieć, a chcę, tu zrobię wpis :)....


wtorek, 14 marca 2017

Fotograf (Jan Saudek)

Film można obejrzeć na CDA, warto, bo jest to ciekawy obraz, choć pewnie bardziej kuszący dla amatorów fotografii Saudka. Ja akurat lubię...


niedziela, 12 marca 2017

Zumbowanie ;)

Byłam na kolejnym maratonie zumby, zdjęcia są na facebookowej stronie maratonu, a tu wzmianka...

II Maraton Charytatywny Zumba Fitness daje Nadzieję w Chorobach Rzadkich w Bielsku - Białej to maraton dla Tomka Mrózek, Martusi Kubasiak i Nadii Dudoń. Cegiełki (20 zł za wejście) plus uzbierane kwoty za ciasta, gadżety (między innymi świetne kubeczki), wylicytowany tort zostały przeznaczone na pomoc tym dzieciom.