Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień przypływu dobrostanu, miłości i piękna we wszystkich sferach życia

wtorek, 31 lipca 2012

Zrozumieć zwierzęta R.2 v.2

Temple Grandin, powołując się na badania naukowe pisze, że podobieństwo między zwierzętami, a autystykami polega (między innymi) na niewłaściwie funkcjonujących płatach czołowych tych drugich i konsekwencjach z tym związanych.
Ale także inni ludzie mogą odczuć skutki gorszego działania płatów czołowych w chwilach silnego zmęczenia, czy niedospania. Niekoniecznie są to skutki negatywne (patrz.: "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" Olivera Sacks'a).
Jeśli płaty czołowe zaczynają zawodzić, pozostaje mózg zwierzęcy, bazowy ;). Autystycy korzystają z niego w znacznie większym stopniu niż inni ludzie. Ich zrozumienie zwierząt i więź ze zwierzętami są dzięki temu silniejsze.
W wyniku tak mocno rozwiniętym płatom czołowym ludzie tracą zdolność dostrzegania szczegółów, koncentrując się na obrazie całości.

Autorka przytacza też wiele przykładów zachowań zwierząt świadczących o ich zdolnościach do słyszenia, widzenia, odczuwania wibracji (na przykład słonie "słyszą" stopami wibracje, jakie powstają, gdy idą inne słonie, dzięki temu wiedzą, że i kiedy spotkają towarzyszy; mogą także tupotem nóg przekazywać sobie nawzajem wiadomości), pozostawiania ścieżek zapachowych i czucia zapachów (feromonów) i wiele innych....

Bardzo ważnym elementem różniącym zwierzęta od ludzi jest ludzka ślepota pozauwagowa. Przeprowadzono eksperyment, w którym grupie ludzi puszczono mecz (nie pamiętam jaki), podczas którego, w pewnym momencie pojawiała się kobieta w stroju goryla i przechadzała przed boiskiem. Żadna z osób oglądających mecz i mocno w to zaangażowanych jej nie zauważyła. Przeprowadzano także wiele innych eksperymentów. Wszystkie one wskazują, że jeśli nie spodziewamy się (lub nie chcemy?) czegoś zobaczyć, to tego nie zauważymy, mimo, że mózg zarejestrował wystąpienie takiej rzeczy.

Zwierzęta (i autystycy) takiej możliwości nie mają. Nie mogą czegoś nie zauważyć...

;)....  Rozdział 3 "Zrozumieć zwierzęta" dotyczy uczuć zwierząt. Napiszę o tym innym razem :).


3 komentarze:

  1. Czy to, że "rozmawiam" z moim znajomym kotem-sąsiadem imieniem Paput powinno mnie już niepokoić? ;))

    Czasem mam wrażenie, że gościu jest inteligentniejszy niż połowa moich kolegów z pracy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co kot o tym myśli? Jeśli on nie uważa Cię za wariata, to chyba wszystko jest w porządku :D, w każdym razie od kociej strony. A od ludzkiej strony przeprowadźmy analizę: skoro kot jest inteligentniejszy, to znaczy, że jest całkiem inteligentny, a to oznacza, że warto z nim rozmawiać, a więc możesz spać spokojnie :D... Wszystko jednak opiera się na nikłym założeniu..., którego nie sposób ani dowieść ani obalić, ponieważ nie mamy odpowiednich narzędzi (czytaj: zmysłów), aby a) przeprowadzić eksperyment i b) udowodnić postawioną tezę....

      Usuń
    2. Jak mógłby nie być inteligentnym kot, który "kici kici" ma w nosie, a na "Paput, chodź napijemy się herbatki!" zaraz zawraca :))


      A tak poważniej, to kocisko jest fajne, bo po prostu lubi jak mu się coś plecie za uszami. Guzik oczywiście rozumie, ale wie że to do niego i słucha :)

      Usuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)