Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień karmienia (się też) miłością :)

środa, 15 sierpnia 2012

Upadek w czas

"Upadek w czas", Emil Cioran.

Nie przeczytałam.
:).
To kolejna książka, do której sięgałam jak do kuferka ze skarbem i po którą sięgałam jak po łyk wody... i chyba pierwsza w tej serii, której po prostu nie przeczytam.
I nie chodzi o to, że za trudna, albo że za łatwa. "Zrozumieć zwierzęta" wydawało mi się lekturą niemożliwą, ale przeczytałam i bardzo dobrze.
Z "Upadkiem w czas" zupełnie do siebie nie pasujemy. Może to kwestia języka? Może. A może po prostu... Fluidy? Tzw. chemia? ;) To jak z płcią przeciwną. Można sobie wyobrazić seks z niektórymi jej przedstawicielami i to jest dla mnie dość uproszczoną formą dowodu, że z byłoby mi z nimi po drodze (może nie zaszlibyśmy daleko, ale przynajmniej byłoby ekscytująco). Są też tacy mężczyźni, którzy fascynują mnie niesamowicie, ale..., wyobraźnia zawodzi ;) - no właśnie. Podobnie jest z tą książką.

A może kiedyś dojrzeję do niej? Kto wie? ;). A może ona dojrzeje do mnie? A może to już było? Może...


4 komentarze:

  1. W takim razie i ja będę omijać tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat ona będzie do Ciebie mówiła w Twoim języku? :)

      Usuń
  2. to chemia zdecydowanie:-)
    no i może jeszcze czas nie ten. mam mnóstwo książek zaczętych, których szkoda mi się pozbyć, bo wierzę, że znajdą u mnie swój moment. niektórym już się udało. innym pewnie nie uda się nigdy.
    chętnie przy okazji przekartkuję Ciorana, bardzo go jestem ciekawa po tym, co napisałaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)... Napisz później jakie były Twoje wrażenia.

      Usuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)