Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień radości

sobota, 2 marca 2013

Dobre dziecko

Bardzo piękna, mądra, a przy tym czuła książka...


Nie czytałam Dziewczynki w czerwonym płaszczyku, ani też nie oglądałam filmu. Bałam się zderzenia z przeżyciami z czasów wojny. Mam w pamięci wiele dzienników z tego okresu, jakie przeczytałam w liceum... Bałam się też ciut kontynuacji Dziewczynki w czerwonym płaszczyku w Dobrym dziecku.

Ale Dobre dziecko, mimo, że nawiązuje do czasów wojny, do getta, do obozów, jest jednak książką przede wszystkim o dorastającej dziewczynce w powojennych latach. Roma Ligocka snuje swoją opowieść z perspektywy dojrzałej kobiety, która zaakceptowała zarówno tamten czas, jak i siebie. Jest w książce właśnie takie pogodzenie i zrozumienie. Przytula do siebie, a przynajmniej próbuje to zrobić, zarówno małą Romę, jak i innych bohaterów powieści. Zwłaszcza swoją mamę. Gdzie nie gdzie, balansuje na granicy między zrozumieniem, a usprawiedliwieniem, ale, w moim odczuciu, przeważa to pierwsze. To ważne, gdyż zrozumienie stawia nas na równi z tymi, którym pragniemy wybaczyć, usprawiedliwianie niekoniecznie...
W Dobrym dziecku, dla niegrzecznej małej dziewczynki, niejadka, samotnika, dziwaka przeciwwagą, trochę wzorem, a trochę nadzieją, jest inna dziewczynka, która przewija się w pamiętnikach babki Romy – jej mama. Może też i ciocia, do której Roma jest podobna. Opowieści babci Romy są pełne uroku i choć stanowią tylko małe przebitki można dzięki nim poczuć klimat, a nawet smaki (ach! te przepisy), zobaczyć kolory, zanurzyć się w nastroje życia w przedwojennym Krakowie. Można także poczuć głęboką więź rodzinną jakiej tak bardzo pragnie mała Roma.
Wszystko jest tu napisane szczerze. Bez znieczulenia. Mimo to, opowieść wydaje się być łagodną kołysanką.
To piękne, że Roma Ligocka znalazła sposób na ukołysanie tej niesfornej dziewczynki bojącej się, nawet matczynego dotyku.


***
Dziękuję Anko Wrocławianko za polecenie :).
***
Na pewno sięgnę też po inne tytuły tej autorki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)