Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień prezentów

czwartek, 6 lutego 2014

Sierpień w hrabstwie Osage



Bardzo dobre recenzje, świetna obsada, scenariusz, reżyseria...

Może nie będę zbyt popularna w swojej opinii, ale z kina wyszłam z mieszanymi uczuciami. Przede wszystkim nigdy nie przepadałam za Meryl Streep. Gra ona co prawda fantastycznie, ale zarówno i w jej roli, jak i w całym filmie jest coś nieprawdziwego, nienaturalnego, jakiś fałsz... Niby się mogło zdarzyć to co się zdarzyło, niby wiadomo, że w filmach niektóre elementy są przerysowane, ale tu akurat instynktownie oczekuje się prawdy, a jest dużo krzyku, masa emocji, pokazówek... Są takie sceny, które nijak się nie zgadzają, jak choćby rozmowa trzech córek, trzech sióstr, które rozmawiają, mają do siebie pretensje, żale, ale tak, jakby nie łączyło ich wspólne dzieciństwo, szaleństwa na strychu, zabawy itp... Jak dla mnie nie było to prawdziwe... Podobnie jak niektóre napady Violet... Raptem tydzień wcześniej widziałam Pod Mocnym Aniołem i tu również przecież było szaleństwo... - dużo bardziej wiarygodne...

Końcówka filmu wydała mi się również przedobrzona, wymyślona, nie będę zdradzać, bo może nie każdy jeszcze film widział...

Całość taka, jakby reżyser nie mógł się zdecydować, czy ma to być film o absolutnym szaleństwie w rodzinie, o wypaczeniach, przejaskrawieniach, patologiach, czy jednak film dyskutujący o tym, co się między ludźmi, związanymi więzami krwi nie dzieje..., a tak nie jest to film ani taki, ani taki...

Absolutnie nie żałuję, że oglądnęłam. Film jakiś czas będzie jeszcze we mnie żył i pozostawi wiele refleksów (i refleksji również), a z chęcią obejrzę go jeszcze raz, albo i dwa, bo być może ten natłok emocji w filmie nie pozwolił mi go za pierwszym razem przyjąć w całości?...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)