Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień niewinności

czwartek, 19 lutego 2015

Cuda


Na filmie byłam w zeszłą sobotę w kinie Studio...

Przez cały czas trwania filmu oczekiwałam na coś... Na coś, co może wydarzyć się w filmie, ale co się nie wydarza. I z takim uczuciem niewydarzenia ;), zostałam po jego zakończeniu.
Dużym plusem jest dla mnie kamera, sposób filmowania, pokazywania małych rzeczy, drobnych czynności, prostych zdarzeń. To piękne, choć dość typowe w kinie studyjnym.
Dużym plusem jest także metaforyka filmu, pewna magia zaklęta w obrazach, obecna w wielu scenach.
Minusem jest dysonans jaki powodują pozostałe sceny i cała fabuła filmu. Dla mnie był on po prostu niespójny. Skończył się i pozostałam z uczuciem, że zupełnie nie wiem, nie, co reżyser chciał powiedzieć, ale po co...





Mimo to na film pójść warto :)... Jest w nim ukazana codzienność na pozór prostych ludzi (choć właśnie magicznych), uparty, konserwatywny ojciec, sztywno trzymający się dawno już niemających racji bytu prawd, oddana mu matka, dom pełen kobiet: córka (i zarazem główna bohaterka - Gelsomina), która jest głową rodziny, jej młodsza siostra i Coco ;), a także pojawiający się trochę jako intruz, a trochę jak wymarzony syn, chłopiec z problemami, w ramach programu resocjalizacji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)