Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień przypływu dobrostanu, miłości i piękna we wszystkich sferach życia

sobota, 11 kwietnia 2015

Tak powiem

Jutro zapraszam jeszcze raz i kolejny na wieczór EMałgorzaty:



Było o tym w prezentacjach poetyckich i na FB, więc jeszcze tu...

Być może tak o niej jutro powiem, a być może zupełnie inaczej... ;)

Małgosię poznałam…
Bardzo dawno temu, ona sama opowiada, że zaczęło się od mojego komentarza, oczywiście krytycznego, pod Jej wierszem na portalu poema.art.pl (aktualnie bez art.).


Elwirze

zawsze tak było
ty
ja
dwa cienie z nami
teraz jestem
ty też jesteś
cień tylko jeden

październik 26, 2005 12:12
wiesz, denerwują mnie te wielkropki... jest ich zdecydownie za dużo... (można czasem rozdzielić, zrobić przerwę enterem) Utwór ładny.

Od tego komentarza, a może od któregoś z następnych (bardzo byłam krytyczna) rozpoczęła się nasza korespondencja… Wiele maili, później rozmowy przez telefon. Paliłam wtedy papierosy, Małgosia też podkurzała, Misiek spał, Orion chrapał. Siadałam na taborecie pod wyciągiem w kuchni, nierzadko z lampką wina i rozmawiałyśmy… Wyciąg szumiał, w głowie też szumiało, mijały godziny :D… Późno w noc kończyły się nasze rozmowy…
W 2011 postanowiłam pomóc Małgorzacie w wydaniu jej książki poetyckiej. To książka, która podsumowuje jej pisanie, tęsknotę za Elwirą, pożegnanie siostry i powitanie nowego, bo nowe też już było :). Książkę złożyłam w całości sama, okładkę zaprojektowała znajoma kociolubna blogerka (Ewa – Amyszka), a recenzję i zarazem słowo wstępne, napisałam Pani Prof. Anna Węgrzyniak. Wszystkie trzy naszą pracę wykonałyśmy z potrzeby serca, po prostu dla niej. Właściwie dla nich obu…

Kiedy składałyśmy książkę pomyślałam, że oto mam przed sobą naprawdę świetną poezję :)! I choć nadal zdarza mi się na jakiś przecinek zwrócić EM uwagę, (ale i ona potrafi być bardzo wobec mojej poezji krytyczna) to mam poczucie obcowania z naprawdę dobrą poezją. 


Jeśli i Wy macie chęć pobyć trochę wśród wierszy EMałgorzaty bardzo, bardzo serdecznie raz jeszcze zapraszam.



24 komentarze:

  1. Jeśli jesteśmy wobec kogoś życzliwie krytyczni, to tylko dlatego, że cenimy go wysoko.
    W nierokujących przypadkach szkoda nam fatygi.
    Zresztą, krytyka w takich razach i tak nie zostałaby przyjęta.
    Głównie z powodu niekompatybilności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Różne bywają zarzewia przyjaźni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko ciekawi mnie ten pierwszy wiersz i Twój komentarz sprzed lat. W wierszu nie ma ani jednego wielokropka za to w Twoim komentarzu dwa... :)
    Można gdzieś zobaczyć jak wygląda ta książka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo to już jest wiersz poprawiony :)... Wtedy wyglądał inaczej.
      Troszkę o książce jest na blogu Małgosi: urodzone-w-rumiankach.blogspot.com
      tu: http://urodzone-w-rumiankach.blogspot.com/p/urodzone-w-rumiankach.html
      i tu: http://urodzone-w-rumiankach.blogspot.com/p/fragmenty.html
      :)

      Usuń
  4. Przyjaźń, nie ważne jak się zaczęła ważne że trwa. Malo ludzi ma w sobie potrzebę przyjaźni.
    Większość obrusza się na najmniejsze nie takie jak powinno być ich zdaniem, zdanie na ich temat, lub na temat tego co mówią lub piszą.. :)
    Piękna wasza przyjaźń niech trwa i leczy.


    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjaźń to piękne uczucie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bogaty, kto ma przyjaciół. Aż żałuję, że mieszkam tak daleko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję... Ale kto wie, kiedyś jeszcze? :)

      Usuń
  7. Przyjaźń to naprawdę piękne uczucie, niech trwa...

    OdpowiedzUsuń
  8. Az tak cieplo mi na duszy sie zrobilo.
    Pieknie jest czytac o takich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dar przyjaźni to wielka radość dwóch serc...

    ciepło pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. :)), tak :). Wyjątkowa :D... Jak każda taka więź...

      Usuń
  11. :) Tak Małgosia jest niezwykłą osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż mogę dodać po tym co napisałaś :)
    Chyba zacznę od tego, że zawsze miałam „szczęście do ludzi”.

    Takich, którzy wnoszą do mojego życia coś ważnego, którzy stają się jego integralną częścią, takich
    którzy wzbogacają mnie sobą, i na tym chyba to głównie polega.
    Miałam wielkie szczęście trafić na Ciebie, tym bardziej, że był to dramatyczny moment mojego życia, a wtedy szczególnie potrzebujemy niezwykłych ludzi.

    Lubię naszą przyjaźń :)
    Każdy jej etap, od tych długonocnych rozmów, do Twoich wizyt u mnie, chabrowych spacerów nad Bug, butelek po winie, nazajutrz po bardzo ważnych rozmowach, Twojego prowadzenia mojego pierwszego wieczoru, aż po to co teraz i to wszystko co ciągle przed nami :)
    Dzięki!
    Więc widzisz, że JEDNAK........:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)