Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień spokojnej radości :)

wtorek, 12 stycznia 2016

Niebiańskie żony łąkowych maryjczyków

Bardzo ciekawy film, chwilami piękny, chwilami zabawny... Opowiada historie, wycinki z życia Maryjczyków - uralskiego plemienia.




tu o filmie: https://www.nowehoryzonty.pl/artykul.do?id=1795

Fragment:

"Alexey Fedorchenko:
„Naród Rosji jest złożonym tworem, wziąwszy pod uwagę fakt, że jej terytorium nie jest zamieszkiwane przez jednostki jak Litwa czy Polska, ale przez grupy – to ponad 180 różnych grup etnicznych. Ludność ugrofińska wywodzi się z centralnej Rosji, gdzie znajdziecie dziś najwięcej kościołów i klasztorów. Maryjczycy reprezentują największą grupę spośród plemion ugrofińskich, jedyną, która do dzisiejszego dnia kultywuje tradycję wspólnej modlitwy w gajach, prostych rytuałów, posiada lokalnych kapłanów. Ich święta góra została wysadzona w powietrze, a gaje oliwne zostały wycięte. Jednak szybko zorientowano się, że zniszczenie symboli nie unicestwiło tej społeczności. Maryjskie panny i żony z pozoru niczym nie różnią się od innych ziemskich żon.” (Festival Scope)
„Scenariusz Niebiańskich żon… pojawił się przed Milczącymi duszami, w 2005 lub 2006 roku. Chcieliśmy to sfilmować jako pierwsze, ale nie udało mi się zdobyć na ten film pieniędzy, poza tym spędziłem dużo czasu na studiowaniu kultury, bo tworzenie takiego jak ten filmu bez zanurzenia się w kulturę… naprawdę, jednak poważne studia maryjskiej mitologii nie były możliwe. To mi zabrało kilka lat. Najpierw nakręciłem Shosho [dokument z 2006 roku, opowiadający o jednym wiosennym dniu w maryjskiej wiosce], ten film powinien nosić tytuł Niebiańscy mężowie Łąkowych Maryjek, bo został poświęcony mężczyznom, z dialogami w języku maryjskim. Dlatego właśnie zainteresowałem się kulturą Uralu, duży udział w rozbudzeniu tej fascynacji miał Denis Osokin, który jest filologiem i etnografem, zna języki, wykonał profesjonalną pracę na tym materiale. Dzięki niemu zrobiłem cztery czy pięć filmów o ludności ugrofińskiej, opowiadając o niej za pomocą różnych gatunków filmowych - baśni, dokumentu, komedii, tragedii.
Dlaczego wszystkie imiona bohaterek zaczynają się na literę „O”: bo to po prostu piękne. Film jest kalendarzem, ornamentem, opowiada o wszystkich porach roku, o życiu kobiet od dzieciństwa do starości, o kole życia, a litera „O” wygląda jak koło, jak słońce, wywołuje rezonans. (…)
Filmy fabularne są bajkami, to bajki dla dorosłych, zrealizowane w ramach określonego gatunku. Film Pierwsi na Księżycu ma charakter dokumentalnego dochodzenia. Miłość i parowóz to fantastyczne kino drogi. Milczące dusze - kino drogi i requiem. Niebiańskie żony… - komedia erotyczna. Łączy je, jak powiedział ostatnio jeden dziennikarz, fakt, że są rodzajem śledztwa w poszukiwaniu utraconej miłości. To wydaje mi się sensowne. Jest więc połączenie. Choć obecnie pracuję nad filmem, który będzie kompletnie inny od tego, co do tej pory zrobiłem.” (eefb.org)"

A tu moje screeny ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)