Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień prezentów

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Niewinnie w Klubie Księgarza w Warszawie

Nie wiem od czego zacząć... :)... Zacznę od końca, więc Dziękuję :)!...
fot. K.Lolka


To było bardzo dobre spotkanie, dzięki tym, którzy przyszli:gościom zaproszonym przez Klub Księgarza, a ściślej jego kierownika Pana Jana Rodzenia, jak się wydaje stałym bywalcom (trudno się dziwić, bo klub bardzo przytulny i wiele ciekawych rzeczy się w nim dzieje...), a także znajomym Ani (która jest właścicielką wydawnictwa Convivo i, dzięki której została wydana moja książka), Alinki i moim... To zwykle tak już jest, że na spotkania tego typu przychodzą znajomi autora, a w tym przypadku również muzyków i znajomi znajomych :).

fot. K.Lolka

Dla mnie to ważne, bo spotkałam kilka blogowych koleżanek: Elaję (Elę Jankowską); Grażynkę (I tu i tam ), a także znane mniej lub bardziej z sieci: Tempo Giusto, Rabarbarę oraz nie tylko blogowych ;), czyli Elę (Scenki oraz Salamandra). Była też Ewa Białek, założycielka instytutu psychosyntezy i jego główna mentorka, którą spotkałam po raz pierwszy. Poznałam także K.Lolkę, pisarkę...

Wieczór zaczęliśmy muzycznie :)
fot. Ela Grabarczyk

i zaraz później mutimedialnie (na ten czas przesiadałam się do stolika z komputerem).
fot. Ela Grabarczyk

W drugiej części czytałam wiersze, a Alinka (Alina Danielewicz) i Paweł (Paweł Julian Beskidzki) tworzyli przepiękny akompaniament, dzięki czemu wszyscy mieliśmy okazję przebywać w wielowymiarowej przestrzeni dźwięku, słów, znaczeń, a wreszcie - w części trzeciej, także obrazów...

Przyjechaliśmy we trójkę pociągiem :)







Pociąg spóźnił się 25 minut, więc na obiad szans już nie było, ale dzięki uprzejmości Pana Kierownika zjedliśmy pyszną jajecznicę, a Paweł nawet zupę z klopsikami z indyka :).
Warszawa była pięknie przystrojona:




W Klubie ciepło i miło :), więc może czas na zdjęcia ?..., a troszkę udało się ich nazbierać :)
Od Eli Grabarczyk:



Zdjęcia od Eli Jankowskiej:





Czytanie... Nie byłam tak skupiona jak bym sobie tego życzyła, a to nie tylko za sprawą podróży, aury dookolnej, stresu, ale także z powodu tego, co dzieje się w tej chwili z Polską, co w tamtej chwili działo się pod Sejmem... Były to jednak krótkie chwile dekoncentracji i mam nadzieję, że gubiły się w ogólnej atmosferze :).


A tu widać jak wygląda album z haigami :) Spotkania



Zdjęcia od K.Lolki:
 




 Po spotkaniu w Klubie Księgarza, poszłyśmy z Anią, Alinką i Elą coś zjeść i napić się grzanego wina :)..., a później spać ;)... - klimaty pokoi w Muzeum Literatury przednie :D.

Ranek przywitał nas śnieżny... Wyszłyśmy przed dziesiątą rano ;), zrobiłyśmy kilka pamiątkowych fotek, nie tylko sobie ;)





I wsiadłyśmy do pociągu, tym razem bez Pawła, który został w Warszawie troszkę dłużej :).... Podróż powrotna to generalnie zupełnie inne klimaty, PRL-owskie... ;), chociaż papier w toalecie był :D...




Koniec przygody :)..., ale plany dalsze mamy, a może i pojawią się inne propozycje...? Stanowimy podobno ciekawe trio, choć każde z nas świetnie realizuje się także osobno... Alinka daje koncerty na misach kryształowych, maluje i prowadzi warsztaty Vedic Art, Paweł udziela się w wielu beskidzkich kapelach i na wielu imprezach (gra także chodząc po górach), a ja też mam przeróżne pomysły na wyrażenie tego co przepływa przeze mnie ;)... Ostatni projekt to właśnie album z haigami, o którym wspomniałam po drodze. Powolutku szykujemy się z Mariuszem do pokazania go w Bielsku szerszej publiczności :)...

Tak więc do zobaczenia następnym razem :D...

A tutaj jeszcze link do wpisu, między innymi i o tym wydarzeniu na blogu Grażynki.


16 komentarzy:

  1. :) Miła oku relacja, może kiedyś uda mi się Ciebie posłuchać :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała :)... Dla mnie to było ważne przeżycie, móc posłuchać Ciebie... to jeszcze inny wymiar spotkań :*...

      Usuń
    2. Tak, czytanie wierszy przez autora dotyka innych emocji, tak mi ktoś powiedział i coś w tym jest :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że mogłam się przyczynić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, za organizację tego spotkania :D

      Usuń
    2. Gratuluję pięknego wieczoru!
      Wiem, jak Ania kocha to co robi. Dlatego zabrakło mi w tekście słówka i linku do Convivo, które wydało Twoje piękne wiersze.

      Usuń
    3. Link jest u góry :), nad wszystkimi postami we wpisie dotyczącym książki, ale nadrabiam już i tu :). Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Gratuluje udanego wieczoru autorskiego. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętasz? po występie spytałaś mnie, jak odebrałam Twoje wiersze, jakie one dla mnie są. pierwsze, co Ci odpowiedziałam, to że są niewinne. potem dotarło do mnie, że przecież tytuł Twojego tomiku tak właśnie brzmi - "Jestem niewinna". że może moją odpowiedź odebrałaś jako zapożyczenie, odniesienie się do niego. a miałam co innego na myśli. słowo "niewinne" było rzeczywiście moim najmocniejszym wrażeniem. bo kiedy słuchałam Twoich strof, uświadomiłam sobie, że już nie umiałabym na niektóre sprawy spojrzeć tak jak Ty. a przecież kiedyś byłam podobna. jestem od Ciebie sporo starsza, balast lat i doświadczeń zostawił we mnie osad. i troszkę Ci pozazdrościłam - tej świeżości i niewinności. stąd moja odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za ten wyjaśniający, dopowiadający komentarz. Rzeczywiście odebrałam tę niewinność w odniesieniu do tytułu... Cieszę się, że znalazłaś / zobaczyłaś ją w moich wierszach niezależnie... Dziękuję :-*... Tej niewinności musi być w tobie dużo skoro ją odnajdujesz, choćby jako ślad samej siebie z przeszłości :-)... w gruncie rzeczy, bardzo w to wierzę, jesteśmy i tamtymi osobami i tymi co teraz i tymi, o których jeszcze nie wiemy... :-)... Sama jestem ciekawa mnie za 5, 10, 15 lat i więcej. Czy będę? Jaka będę? Czy i jakie wiersze się będą pisały? ....

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę z naszego spotkania. Ciepło pozdrawiam i mam nadzieję, że wkrótce znów uda się nam spotkać. Zapytam więc, jak Babcia Weatherwax: "Rychłoż zejdziem się znów"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :), oby rychłoż ;)... i że powiem jak Nac Mac Feeglowie: łojzicku trzeba się spotkać jak naj rychlej... skoda dni... :)

      Usuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)