Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień przypływu dobrostanu, miłości i piękna we wszystkich sferach życia

czwartek, 2 lutego 2017

Nazbierało się

Nazbierało się różnych rzeczy i potrzebuję o tym napisać...
1. Mam sny... śnią  mi się koty, rzadziej psy, dziś nawet świnka morska (sama świnka żywcem przeniesiona ze schroniska na Błatniej) - to ważne sny, sny z którymi jestem, z którymi pracuję, którymi się bawię i które uczą...

na zdjęciu Madame Libery, o której wspomniałam TU

2. Kupiłam nowy samochód i sprzedałam poprzedni... ;). To znacząca zmiana energetyczna w mojej przestrzeni...

3. Nastąpił przełom w sprawach zawodowych, choć poza kilkoma rozmowami, głównie telefonicznymi, nic się jeszcze nie wydarzyło, mam poczucie, jakby uśpiony dotąd żółw wygrzebywał się właśnie spod piasku i rozpoczynał swoją wędrówkę... nie idzie zbyt szybko, przedziera się przez kamienie, ale się porusza ;)

4. Wyszłam z domu (a miałam z tym problem), tydzień temu we środę, dzięki reklamie Alinki, na zajęcia Body Patchwork, prowadzone przez cudowną Ewę Wolf :). Już poznałam tam wspaniałe dziewczyny, co jest wartością samą w sobie, ale na samym początku istotne jest, że wyszłam... To kolejne nasionko.
fot. Alinka

5. Na wczorajszych zajęciach zrozumiałam/poczułam :D, że mogę być jak drzewo. Po prostu sobie rosnąć..., że wcale nie muszę być wszystko rozumiejącą, akceptującą, naginającą się, uginającą się, elastyczną...  mogę być drzewem... czasem wiotkim i poddającym się wiatrom, czasem wysokim, prostym i sztywnym, czasem kłodą leżącą na ziemi... Drzewem zieleniącym się młodymi listkami, drzewem rosnącym i drzewem spróchniałym, pniem nawet samym. Że mogą przeturliwać się przeze mnie inne stworzenia, wspinać po mnie, używać moich rąk jako trampolin do skoku w dalej. Ale też (to na wcześniejszych zajęciach), że mam korzenie, które sięgają wgłąb ziemi.
Mogę być panterą drzewną:

I szaloną drzewną wiewiórką:

 6. Kupiłam nowe buty w góry :D.... - a miałam z nimi trochę perypetii ;).


7. Jest jeszcze kilka innych spraw, będących konsekwencją, a może przyczyną tego co powyżej, ale o nich sobie pomilczę :)... Tym razem z Małym Kotem, który chyba czuje się troszkę niedopieszczony z powodu Mirmisia, albo i bez powodu ;).







2 komentarze:

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)