Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień spokojnej radości :)

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Sen o Japonii

Niniejszy wpis dedykuję Sławie Sibidze :), bo to przecież o nią tu chodzi...

 Zobaczcie jak Mirmiś się wpisał ogonkiem w okładkę książki.. :)

Przeczytałam Sen o Japonii bardzo uważnie:

a czytając robiłam notatki, które później przesłałam Sławie... Ona napisała swoje odpowiedzi i tak powstał nasz dialog. Na żywo, oczywiście brzmiał on inaczej, ale sens i główne treści zostały zachowane... Przytaczam go poniżej :). Niebieski jest tekst Sławy, a fioletowy (?) mój.

"Sławo porozmawiajmy o książce…  Kiedy ją czytałam nasuwały mi się przeróżne spostrzeżenia i refleksje.

Str 11. Ikebana – wiersz opisujący tomik?


ikebana...
na liściu storczyka
wiersze haiku

 

Ikebana to japońska sztuka układania kwiatów polegająca na duchowej wymianie pomiędzy człowiekiem, a rośliną.
Tomik wierszy też jest duchową wymiana pomiędzy autorem, a czytelnikiem …



Z kolei, gdy przeczytałam wiersz Sen o Japonii, pomyślałam, że opisuje on jak powstały haiku w tym tomie…

sen o Japonii –
podążam za wonią
kwitnącej wiśni


Haiku , które znajdują się w tej książce poetyckiej pisane były na przestrzeni kilkunastu lat, są utwory z początku mojego pisania, kiedy moja wiedza teoretyczna na temat haiku była bardzo znikoma, a Japonia jeszcze wtedy mi się nie śniła.
Są też utwory późniejsze oraz wiersze, które napisałam w ostatnim roku, a jeden z nich napisany tuż przed akceptacją do druku. Haiku trudno jest powiązać w jakąś opowieść, starałam się wprowadzić trochę odwołań do Japonii, do kultury Japonii, mamy ikebanę , święto fajerwerków, święto dziewczyn, przesyłkę z Kioto, origami, pędy bambusa i nie dlatego, że haiku wywodzi się z Japonii, sugerowałam się głównie tytułem książki Sen o Japonii. Sen o Japonii zrodził się dobrych kilka lat temu i trwa nadal… w tej książce nie zamieściłam wszystkich napisanych przeze mnie haiku, ponieważ odbiegały tematycznie.


W książce występuje wiele odwołań do Japonii i japońskiej tradycji jak Hanabi (festiwal fajerwerków), czy Hina-matsuri (święto dziewczyn)

Hanabi...
jaśnieją kwiaty
starego kimona

Hina-matsuri...
moja laleczka odpływa
pierwsza


Starałam się odnieść do japońskiej tradycji w sposób poetycki, tak jak to czułam.

Ten wiersz zestawiony z rzeką dzieciństwa

rzeka dzieciństwa –
koniec kładki zatopiony
w słońcu


stanowi wyjątkowe piękne połączenie…, a ono pozwala przenieść japoński świat i tradycję do naszego, polskiego…
Przytoczę komentarz Zuzy Iro Orzeł, w którym mówi ona, że Twój świat haiku to świat, w którym jest miejsce nie tylko na kwiaty wiśni, ale i na chwasty pod płotem.

Sławo, tak chyba jest w istocie?

Czy i jak łączą się w Tobie te dwie rzeczywistości?


Odpowiadając na Twoje pytanie posłużę się cytatem filozofa i poety haiku Roberta Spiessa „Dla poety haiku, świat nie jest ani piękny, ani brzydki, lecz po prostu jest” jeden z ulubionych moich cytatów.

Jedno z moich ulubionych haiku to to ze str.21

jej portret
nagie ramiona
o świcie


Chciałabym się odnieść do tego haiku. Tak się składa, że jest to także moje ulubione haiku napisane w okamgnieniu, a zainspirowało mnie zdjęcie mojej przyjaciółki Małgosi Bobak. Stworzyłyśmy razem haigę.
Haiga to połączenie obrazu i słowa w formie haiku. Nasza haiga została wydana w formie pocztówki. Jej wersja w tłumaczeniu na j. angielski znalazła uznanie i została opublikowana w magazynie internetowym WHA Haiga Contest /2013r/



(kliknij, aby powiększyć!)

Kończąc swoją opowieść o tym jak powstał w okamgnieniu „jej portret” /haiku/ zacytuję Roberta Spiessa.
„Prawdziwe haiku jest tajemnicą. Spogląda na nas w okamgnieniu, jeśli tego nie uchwycimy, pozostaje nam garść słów”


To co zwróciło moją uwagę podczas lektury Snu o Japonii to bawienie się formą i zasadami jakie obowiązują w haiku… umiejętnie, z pełnym uśmiechu dystansem…

Usłyszałam kiedyś na warsztatach fotograficznych, że bardzo ważne, skuteczne i pożądane jest łamanie zasad w fotografii, ale żeby to zrobić, trzeba je najpierw dogłębnie poznać i stosować… Myślę, że tak jest z każdym rodzajem sztuki.

Wiem skądinąd, że twoja przygoda z haiku zaczęła się nietypowo… od krótkich, esencjonalnych form… mam rację?


Haiku, jest formą wymagającą, poznałam zasady, ale musiałam je zapomnieć by móc pisać dalej… tak mi radzili doświadczeni haini… ale od początku…
Moja przygoda z haiku rozpoczęła się bardzo nietypowo… kiedy kilkanaście lat temu … zaczęłam tworzyć krótkie formy nie wiedziałam o tym, że piszę haiku. Nie znałam takiego określenia jak haiku. Kiedy odważyłam się zaprezentować pierwsze utwory na jednym z portali spotkałam się z ogromną krytyką. Był to bowiem portal gdzie prezentowano inny rodzaj poezji i takiej krótkiej formy nie uznawano. Uparcie co jakiś czas wklejałam swoje mini wiersze i któregoś dnia pod moim wierszem pojawiła się osoba o tajemniczym niku „haiker”, której do tej pory nie poznałam. Ów haiker zostawił komentarz mniej więcej tego typu „Słuchajcie ona pisze haiku”. Oczywiście złapałam się za głowę, co też mi się przydarzyło i zaczęłam szybko szukać informacji na temat haiku. Zgłębiając i zgłębiając tajniki pomyślałam och teraz będę dopiero pisać, a tu nic… Przestalam pisać… zaczęłam szukać kontaktu z osobami piszącymi haiku i podobnie myślącymi i znalazłam się na forum haiku. Była to bardzo przyjazna grupa, niektóre znajomości przetrwały do chwili obecnej. To oni mi poradzili, że jeżeli poznałam zasady mam o nich zapomnieć, by zacząć pisać… tak też zrobiłam … i piszę do chwili obecnej.
To taka krótka historia mojej przygody z haiku. I tutaj chciałabym przytoczyć kolejny cytat Roberta Spiesa. „Haiku jest poezją wiodącą do domu. Jej ścieżką powracamy do pradawnego domu w nas samych i odkrywamy na nowo to, co kiedyś wiedzieliśmy intuicyjnie”


Przeważnie też pierwszy wers stanowi kontrapunkt dla dwóch pozostałych, a nie jak zwykle w tradycyjnym haiku ostatni wers, gdzie jo wstęp to zwykle wers pierwszy, rozwinięcie ha, po którym następuje pauza kireji i ostatni wers kyu jest zamykający. Tutaj zostało to przestawione i stosowane konsekwentnie przez cały tomik.

klif – 
zawieszone nad wodą
drzewko bonsai


Nie pytam skąd czerpiesz inspiracje, bo jest jasne, że tym najważniejszym jest świat przyrody, w który wpisuje się również człowiek, jako istota żywa ;)

ze swoimi stopami

na brzegu morza
ślady nieobecnych stóp
rozmywa fala


parasolami

plucha
sprzedawca parasoli
zaciera ręce


czy cieniami… :)

kruchy lód –
ocierają się o siebie
nasze cienie


Sławo, może coś jeszcze o inspiracjach?

Głównie świat przyrody, obcowanie z przyrodą. Od dzieciństwa miałam bardzo bliski kontakt z naturą. Ona mnie ukształtowała. Życie moje i mojej rodziny było podporządkowane porom roku, to pory roku wyznaczały to jak żyłam ja i moja rodzina.
Ja myślę, że haiku i jego minimalizm wpisany jest w moje życie.
Duży wpływ na moje pisanie mają też emocje, które w danej chwili są we mnie. Czasem jestem leniwie płynącą rzeką, a czasem wzburzoną falą, a czasem szumem wodospadu…
Chwila haiku może być wszędzie i o każdej porze. Ta chwila może brzmieć, pachnieć, smakować może mieć swoją temperaturę i swoje światłocienie. Najlepsze z moich utworów powstały i powstają w chwili przejścia ze snu do rzeczywistości. Odkryłam taką przestrzeń jak okamgnienie kiedy nie jestem już we śnie, ale nie jestem jeszcze w rzeczywistości. Głównie są poranne olśnienia One zdarzają się rzadko ale są…


Na koniec mam do ciebie prośbę, opowiedz, jak powstał ten tomik, bo wiem, że to była szczególna przygoda, a z nami są co najmniej dwie, bardzo ściśle związane z nim osoby :)…

Wydanie tomiku to wspaniała przygoda ale i ogromny wysiłek. Ten trudny proces w moim przypadku był trudny podwójnie. Tak się złożyło, że prawie jednocześnie w grudniu ukazały się drukiem dwie moje książki . Nie było to zamierzone prace nad tomikami rozpoczęłam w różnym czasie i nic nie zapowiadało, że tak się stanie, a stało się. Początkiem grudnia okazał się tomik wierszy haiku, a tuż przed świętami tomik wierszy „W każdym drzewie noc”. Miałam mnóstwo pracy i ogromne wsparcie moich przyjaciół i życzliwych mi ludzi … i udało się ..

Najbardziej oczywistym był dla mnie tytuł „ Sen o Japonii”, który zrodził się dobrych kilka lat temu. Kolejne pomysły rodziły się na spotkaniach z poetami haiku. Ogromny wpływ na to jak wygląda mój tomik miał Międzynarodowy Kongres Haiku w Krakowie w 2015 roku, w którym brałam udział. Tam poznałam panią profesor japonistyki Agnieszkę – Żuławską Umedę. Po raz drugi spotkałam się z panią profesor jeszcze w tym samym roku w Szaflarach na spotkaniu założycielskim PSH.… i wtedy zrodziła się myśl/ marzenie by zaprosić panią profesor do mojego projektu. Poł roku trwało zanim odważyłam się napisać do Pani Profesor. Odpowiedź dostałam szybko, jaka była moja ogromna radość … Potrzebny jednak był czas. We wrześniu 2016 roku spotkałam się z Panią profesor po raz trzeci i po tej rozmowie bardzo szybko otrzymałam Posłowie do mojej książki.
Osobą która mnie wspierała i pomagała w składzie jest Zuza Iro, ona najlepiej wie i myślę, że powie ileż to razy wywracałam ten tomik do góry nogami, jeżeli chodzi o układ wierszy.
Ważnym było też dla mnie by Zuza zerknęła na mój tomik okiem kulturoznawcy i udało się … w książce możecie Państwo czytać komentarz Zuzy Iro
Najdłużej szukałam pomysłu na projekt okładki. Trwało to około 1,5 roku. Ciągle miałam pustkę mimo poszukiwań, aż do pamiętnego spotkania tu w Uszatku z obecną tu Gabrysią. Nagłe olśnienie, Gabrysia po zapoznaniu się z moim wierszami i po rozmowie podjęła się wykonania projektu.
Czwartą osobą, która przyjęła zaproszenie do współtworzenia tomiku jest Marzena Darul artysta fotografik."


Na koniec jeszcze do rozmowy włączyły się osoby z zewnątrz, było też o  tym jak powstała  haiga, stworzona wspólnie z Gabrysią do ostatniego w książce, zamykającego haiku - tego, które powstało już na początku 2017 r. tuż przed zamknięciem składu.


I chociaż cała rzecz miała miejsce podczas spotkania Utkane z chwili postanowiłam ów wpis umieścić w dziale książki :), bo stanowi on przede wszystkim o książce.

3 komentarze:

  1. Abi, z serca dziękuję !! Mam ogromne szczęście ,że spotkałam Ciebie na swojej ścieżce i tak już wędrujemy trochę czasu.
    Podziwiam to co robisz...
    Twoje piękne zdjęcia bardzo mnie inspirują stworzyłyśmy wspólne haigi.
    Czytam Twoja poezję , która jest mi bardzo bliska...
    Uściski dla Ciebie ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wielki dar, takie spotkania Sławo :), ja również dziękuję :)...

      Usuń
  2. Dołączam podpis do komentarza . Z emocji mi umknęło.
    Serdeczności .
    Sława

    OdpowiedzUsuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)