Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień prezentów

piątek, 26 maja 2017

...



W ogóle nie widać, że mam niebieskie oczy - po tacie i że szare - po mamie. Nie przeczytałam książki i nie obejrzałam filmu. Do teatru wzięłam karnety już wykorzystane, nie mogłam ich wymienić na bilet, więc z Dymną spędziłam dobry czas na herbacie i soku.


Nie wiadomo jak to będzie z projektem, o który się staram, bo wydaje się, że nie ma takiego, więc w pracy każdy krok do przodu to zaraz krok lub dwa do  tyłu i tak już od dłuższego czasu.


Czarny kot lubi się przytulać,  jest w tym podobny. Uśmiecham się, bo wtedy zmarszczki są bardziej mimiczne, a ludzie łagodnieją. Nie wiadomo dokąd zmierza salamandra, co spakować - co schować, co zostawić. Nie ma dokąd pójść. Można do pokoju obok. Wtulić się w przestrzeń osobną. Tam jednak w drewnie mebli są zapisane szepty i krzyki, których jeszcze nie chcę pamiętać. Gdy zachcę, wiem,  może być za późno i znajdę pustkę jedynie.

Gdy zepnę włosy wyglądam inaczej, ale oczy nadal mam koloru nijakiego, może trochę zielone, a to nie jest prawda. Tylko w wierszu zieleń jest wszędzie. Ciekawe, czy pamiętasz. Ta dziewczynka też się uśmiecha, ale mówi dziś do swojej mamy: skrzywdziłaś mnie, aby nikt inny nie  mógł mnie już skrzywdzić, więc dziękuję Ci za  to; i mówi do swojego taty: skrzywdziłeś mnie, aby nikt inny nie mógł już mnie skrzywdzić, dziękuję Ci za to. Prawda jest symfoniczna.


Wygłupiam się przy winie (to było dawno  temu), ale i bez pozostaję niewinna, a przenika nie wiem i słowa są przypięte do światła lewitując w przestrzeni kwitnących jabłoni. W ich zapachu.

Bransoletka na dłoni jest symbolem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)