Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzień przypływu dobrostanu, miłości i piękna we wszystkich sferach życia

niedziela, 30 lipca 2017

Dzień nieograniczonej przestrzeni i dzień z nogami w chmurach :)

Weekend słoneczny, ciepły, spokojny (co nie znaczy, że niedynamiczny)  i radosny zarazem...:) A więc sobota z nogami w górach, a niedziela z nogami w chmurach ;)...

  fot. Mario

W sobotę byliśmy z Mario na Rysiance :), piękną, dużą pętlą z Żabnicy Skałki, przez Romankę, Rysiankę, Lipowską, Redykalny i  Boraczą znów do Żabnicy. Nie wzięłam aparatu, trochę żałuję, bo nawet "poglądowe" zdjęcia zrobione aparatem znacznie różnią się od tych zrobionych telefonem, ale... Dobrze, że M. wziął aparat i zrobił śliczne zdjęcia - do zobaczenia TUTAJ (post widoczny dla jego i moich znajomych!).

A poniżej kilka moich telefonicznych zdjęć i od M. jeszcze ze mną. 


  fot. Mario

Na zdjęciu są dwa "robaczki", ten z lewej to naliściowiec (Phyllobius arborator), a drugi pluskwiak / tasznik (Lygocoris rugicollis) (taka mądra jestem bo mi specjalista powiedział, ten sam, który rozwiązał zagadkę roślinkową  - Bartosz Czader)

Szliśmy przez Romankę - więc zdjęcie dla Romka ;)

Trawki były:

Jagody:

Cała butelka jagód:
   fot. Mario

I trochę drugiej:
   fot. Mario


  fot. Mario

I tak co kawałek ;)

Na Lipowskiej zjedliśmy smaczny obiad: schabowy (to nie ja), pierogi z jagodami i serem (to ja) i zupa pomidorowa (to wspólnie :D):

Szliśmy dalej z Lipowskiej

;)

 Były widoczki, jak to na żółtym szlaku (polecam!)

I kot  był niejeden:

Kwiatki w trawie:

Foki Wysokogórskie w trawie:
   fot. Mario



Jeszcze trochę traw...

Niedziela była już przyjemnie leniwa... koc, trawa

koteł:

Nogi w górze:

i drugi, pierwszy kot, którego, z przyczyn ode mnie niezależnych na zdjęciach nie mam ;)... I tak kończy mi się drugi tydzień urlopu..., ale jeszcze trzeci :D...


8 komentarzy:

  1. Nooo... Ja dzisiaj tez bylam baaardzo aktywna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka fajna wycieczka. Zazdroszczę trochę. Brakuje mi takich widoków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... takie widoki są super... dają oddech... :)... Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. A u nas jagód brak, a tak mi się marzą pierogi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjedź do Bielska :D... ! pójdziemy nazbierać :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Uwielbiam wspinaczkę górską. Jeszcze mnie tam nie było, ale mam nadzieję, że będę. hehe

    Pozdrawiam, Aga :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)