Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)
           

Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

wtorek, 4 lipca 2017

Sońka

Sońka to przepiękna powieść... Opowieść o tym, że można przeżyć życie w zaledwie kilka lat, a może nawet dwa, czy trzy i koniec... to wszystko. Wszystko co było do przeżycia, wszystkie możliwe emocje, pragnienia, życie i śmierć zdarzyło się w tamtym czasie. Dawno, dawno temu.



Przejmująca, niezwykła, na pograniczu realizmu magicznego (coś z Balladyn i Romansów znajomego), snuta wielowątkowo z dwóch, a nawet trzech perspektyw...

Wątek miłości...
"(...)
- Skaży, jak można polubić tak druhoho czaławieka? Czemu? Pa szto? - zapytała Sonia.
Igor leżał na kolorowym szmatniku. Nie odpowiedział, bo Sonia nie oczekiwała odpowiedzi. To nie było pytanie, tylko jasno wyrażone zdziwienie i szacunek dla tego, co przeżyła z Joachimem, dawno, dawno temu. Dla wszystkich ludzi, którzy doświadczyli czegoś podobnego, czegoś wykraczającego poza rozumienie, a nawet odczuwanie. Dla czegoś wszechmogącego. Czegoś spoza. Jak gdyby metafizyka była słowem, które niekiedy spotykało się ze światem.
(...)"

Miłość niemożliwa, miłość, która jest ponad życie i ponad śmierć... Coś znajomego, coś bliskiego... Za czym ja sama nie muszę już tęsknić, ani czego nie muszę już przeklinać, a co dzięki tej powieści mogę dzielić, mogę się utożsamić.

Przepiękna też "spowiedź" Miszy..., jego wyznanie miłości.

Spotkanie z Joachimem - ponowne, kiedy Sonia tak bardzo nie chce spojrzeć, bo wie, co to będzie oznaczało, ale już za późno... Już się dokonało... Życie i śmierć. Śmierć.

Nie mówię ile razy się wzruszyłam czytając tę książkę.

Aaaaa...! no pewnie większość z Was czytała, ale jeśli ktoś, jak ja do wczoraj, jeszcze nie, to bardzo, bardzo warto. Choćby dla tej miłości...


Wątek wojenny bardzo trudny, wstrząsający, bolesny...
Wątek wsi kresowej, białoruskiej, z wtrąceniami w tamtejszym języku również przejmujący, dający świadectwo hierarchii wartości, (bez)wartości kobiet... Jest to też opowieść o wykluczeniu, także i dzisiaj.
Wątek współczesnego teatru, krytyczny, szczery, kpiący, dystansujący i... i pięknie wpleciony własną opowieścią...
Wątek tożsamości głównego bohatera - Igora.

"(...)
Igor leżał. Z każdym skończonym dniem w opowieści Soni wydawał się sobie starszy i cieńszy, pergaminowy i łuszczący się jak farba olejna, jak gdyby jakiś niebieski rachmistrz dodawał te dni do rachunku jego życia, odejmując z rachunku Soni.
(...)"

Są w powieści zwierzęta, z którymi i właściwie tylko z nimi, do czasu spotkania Igora, rozmawia Sonia: kot Wasyl (dziewiąty), pies ,suka Borbus (dwunasty), krowa... Magiczne dziewięć żyć psa i dwanaście psich kręgów niebiańskich... sześćset sześćdziesiąt sześć kotów dożywających tych dziewięciu żyć, a symboliki znacznie więcej, nie sposób przy pierwszym czytaniu wszystkiego dojrzeć.

"(...)
Sonia otworzyła okno. Na stół wskoczył kot, tak stary jak Sonia, składał się z blizn i kłaczków sierści, ze wspomnień przegranych walk i marzeń o zwycięstwach, z alegorii ogona, z tożsamości pozbawionej pojęć, takich jak naród czy gatunek, za to pełen ssaczego optymizmu, że koty nie rożnią się od siebie więcej niż maścią. To był najbrzydszy kot nie tylko w Królowym Stojle, lecz w całej Europie. Był to też jeden z sześciuset sześćdziesięciu sześciu kotów na świecie, dożywających właśnie końca dziewiątego życia. A kot dożywający dziewiątego życia nie jest po prostu kotem, zabójcą szczurów i głośnikiem, z którego dobiega mruczenie w sam raz pożądane na ludzkie stawy. Jozik w piątym życiu zasłużył na szlachetny tytuł Pasterza Myszy, a takich kotów było w historii nawet mniej niż rzymskich papieży.
Kot Jozik wygiął grzbiet w łuk kaleki jak przełamana podkowa. Sonia położyła na nim dłoń i przymknęła oczy. Jozik zamruczał krótko i oszczędnie.
(...)"


Sonia umiera opowiadając swoją historię... To co zdarzyło się dawno, dawno temu, a po czym nie było już nic, choć niby Sońka była. Ona  umiera i młodnieje, a Igor staje się Ignacem, by znów jako Igor pisać scenariusz teatralnej sztuki. Wszystko to się przeplata i jest nad wyraz dotykające.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)