Spotkania - album haig

Spotkania - album haig z Mariuszem Wysłychem
           

Dzisiaj jest WYJĄTKOWY dzień!


Dzisiaj jest dzień niewinności

niedziela, 6 sierpnia 2017

Sobota na Off Festival

To był mój pierwszy w życiu festiwal muzyczny :D. Pojechałam na  koncert PJ Harvey, ale byłam też ciekawa festiwalu jako takiego.



Zasięgnęłam rad i opinii od Mario i od mojego syna Michała, którzy to doświadczenie festiwalowe mają :). Mimo to troszkę się denerwowałam, nie byłam też przekonana, jak się będę czuła na "imprezie masowej", ale...

 Fot. Gaba

Na początku był wielki smutek, gdy okazało się, że Mario nie może jechać... Zaczęłam szukać po znajomych, a tu zonk! nikt się nie wybiera. Zastanawiałam się już, czy nie sprzedać biletu, chociaż tak w głębi serca wiedziałam, że i tak pojadę - choćby tylko na koncert PJ... Gdy już straciłam nadzieję, Gaba napisała, że jedzie :D. Ucieszyłam się jak nie wiem, bo chociaż niekiedy gusta i preferencje muzyczne nam się rozjeżdżają, to jednak Gabbka słucha w większości muzyki podobnej do tej, jakiej ja słucham no i przyjaźnimy się od lat, więc fajnie spędzić razem trochę więcej czasu.



Umówiłyśmy się, że wyjeżdżamy o 14 i tak zrobiłyśmy :), droga do Katowic minęła nadspodziewanie szybko (55 minut, ale jakby chwilka), znalazłyśmy miejsce do parkowania i poszłyśmy po coś do picia, bo oczywiście zapomniałam wziąć z domu wodę, a Gaba wzięła nie taką jak trzeba pojemność ;)... Idąc do Żabki trafiłyśmy na wolontariuszy rozdających piwo, kupiłyśmy Colę i piwo wypiłyśmy:


Przy wejściu trzeba odkręcić napoje i wyrzucić zakrętki, ale uprzedzona przez Mario miałam zapasowe :D...! Wymieniłyśmy też od razu pieniądze na bony i poszłyśmy zwiedzać i słuchać... (ale tak naprawdę to czekać na PJ... ;) ).
Najpierw poszłyśmy pod Scenę Trójki, posłuchać Kikagaku Moyo. Podobało nam się :)
Fot. Gabka

To japoński zespół, wyglądający na metalowy, ale "w muzyce (...) zespołu znajdziecie rozbudowane, ale zdyscyplinowane struktury o artrockowej proweniencji, gną się one i rozpuszczają w psychodelicznym kwasie" (cyt. za Off Festival).

Ze Sceny Trójki poszłyśmy na drugą stronę festwalowego pola do Sceny Eksperymentalnej (zwanej też Folkową), gdzie popisywał się Richard Dawson - "Szalony bard z Newcastle" i nie ma w tym  określeniu słowa przesady. Co by jednak o tym wokaliście nie powiedzieć, przyznać trzeba, że głos ma świetny!
 
Tu spotkałyśmy się z Elą, z którą zgadałyśmy się dzień wcześniej, że i ona jedzie na Off :).
Fot. Gabka

Po doświadczeniu Richarda Dawsona przyszedł czas na dużą Scenę Miasta Muzyki i Sheer Mag.
Fot. Gabka

Szacun dla tej pani. "Tak udanej mikstury wczesnego punka z hard rockiem kłaniającym się Led Zeppelin czy Thin Lizzy nie da się po prostu wymyślić. Tym trzeba żyć." Się zgadzam z opisem na stronie festiwalu.

W między czasie schłodziłyśmy się przechodząc przez kurtynę ze zraszaczami (fot. Gabka):


I tak zroszone:

wygłupiałyśmy się pod sceną główną, jednak zdjęć nie pokażę, bo jednak są zbyt głupie nawet jak na wygłupy, ale cień mam:

Powędrowałyśmy pod Scenę Trójki ciekawe Ryleya Walkera, a w szczególności jego słynnej gitary "nad którą po wirtuozersku panuje i przy pomocy której komponuje misterne, urokliwe piosenki." (opis za stroną Off Festival), ale głównie jednak leżałyśmy patrząc w festiwalowe niebo:

delektując się przestrzenią i luzem:


Z widokiem na Scenę Leśną, gdzie przygotowywała się Anna Meredith, której jednak nie słuchałyśmy zbyt długo, bo poszłyśmy jeść i czekać na PJ Harvey, a jak się to skończyło (o mało się nie spóźniłyśmy) i o samym koncercie pisałam TUTAJ.

Na PJ  było cudownie !!!, a po Jej koncercie już nic nie było takie fajne... ;)... No, ale próbowałyśmy..
Poszłam nawet na chwilę z Gabą na Wolves In The Throne Room - ekstremalnie metalowy zespół, na którym byłam w stanie wytrzymać jakieś 3 minuty... Zostawiłam Gabę wywijającą włosami i poszłam w kierunku Sceny Eksperymentalnej posłuchać Żywizny... Z oddali ;)...

Pozostając jeszcze w zachwycie nad Polly Jean i przypatrując się księżycowi (to ta świecąca na biało lampa):

Zmęczone poszłyśmy na kawę do Kawiarni Literackiej gdzie właśnie trwało spotkanie "Wszyscy płaczemy: Malgorzata Halber, Natalia Fiedorczuk, Robert Rient", chwilę posłuchałyśmy, ale zbyt byłyśmy poza tematem, powędrowałyśmy więc pod Scenę Trójki czekać na Rojka i Kwadrofonikę...

Sam występ Artura Rojka z zespołem Kwadrofonik ciekawy, ale..., zacytuję opis ze strony Off Festival:
"Niezwykła to musi być rzecz, że połączyła Kwadrofonik – jeden z najbardziej oryginalnych i wizjonerskich zespołów na polskiej scenie – z Arturem Rojkiem, dyrektorem artystycznym naszego festiwalu, ale i wokalistą, czerpiącym z różnych tradycji muzyki alternatywnej. I rzeczywiście – „Industrial Symphony No. 1”, którą w porozumieniu z Davidem Lynchem i w nawiązaniu do jego filmów skomponował Angelo Badalamenti, jest co najmniej niezwykła. To melancholijna opowieść o miłości, samotności i ciemności. Mroczny musical, którego brzmienia Kwadrofonik przepisał na charakterystyczne dla siebie instrumenty (fortepian, perkusję, marimbę czy syntezatory), a którego głosem – zastępującym oryginalne partie Julee Cruise – został Artur Rojek. „Symfonię przemysłową Nr 1” zobaczycie i usłyszycie na OFF-ie, ale później może do was wracać w snach… "
No więc, tak myśląc trochę o  tych snach...



wyszłyśmy ciut przed końcem i spokojnie wróciłyśmy do domu :)...
Uff! Dzięki Gaba za super czas :D...

6 komentarzy:

  1. Fajnie Ci na tym Off-ie, w przyszłym roku też się wybierzesz? I tak myślałam, że po PJ ten zespół na M, będzie taki... nooo nie w ucho. Uściski ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę co w przyszłym roku, w tym przekonała mnie PJ, ale zasmakowałam w festiwalach, więc kto wie? :)... A Ty się wybierasz?

      Usuń
    2. Zobaczę kto będzie, u nas też są fajne festiwale, ale nie piszę - nie :)

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad Off, ale cholera....wszędzie być się nie da ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszędzie się nie da ;) ale pamiętaj, że jakby coś, to masz w Bielsku nocleg :D

      Usuń

Witaj na blogu Foki Wysokogórskiej :)

Jestem niewinna

Jestem niewinna - zapraszam do zapoznania się z książką:)